Jeszcze nie wszystko stracone

UEFA zabierze nam EURO! Już od kilku miesięcy Polska (i Ukraina też) żyje pod pręgierzem tej groźby i tak na dobrą sprawę nie ma pewniaka, jak to się naprawdę skończy. Zapewne tak jak zwykle, po polsku - trochę zostanie zrobione, reszta zostanie zamaskowana prowizorką, która i tak przetrwa wiele lat. Tylko na jakim poziomie (abstrahując od tego sportowego) będzie to nasze EURO, skoro firmy budowlane, jeszcze rok temu niezwykle optymistycznie nastawione do czekających je zadań, dzisiaj już mają dość marazmu w tej materii...
Jeszcze w maju i czerwcu 2007 pojawiły się pierwsze postulaty przedsiębiorców budowlanych kierowane do rządu, co ma zrobić, by inwestycje konieczne na EURO (oraz te, które mają być realizowane w ramach programu operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2007-2013, i którym trzeba skrócić czas realizacji właśnie ze względu na EURO), mogły zostać sprawnie przeprowadzone. Kolejne organizacje, kolejne konferencje, kolejne postulaty i ponaglenia. I nic. Wysoka dynamika wzrostu produkcji budowlano-montażowej zaczęła mieć oznaki stagnacji, którą niektórzy zaczynają nawet nazywać załamaniem. Pierwsza rocznica (17 kwietnia) przyznania nam prawa organizacji EURO była, niestety, okazją do smutnej refleksji - minął rok, przez który niewiele się zmieniło, co zresztą skrupulatnie wykorzystują inne kraje co i raz ogłaszając przejęcie tej imprezy.
Przedsiębiorcy budowlani coraz głośniej wyrażają swoje niezadowolenie, prezentując opinie zgoła inne niż strona rządowa, dla odmiany tryskająca optymizmem. Polski Związek Pracodawców Budownictwa zorganizował niedawno konferencję na temat: Inwestycje w Polsce w latach 2008-2012 a potencjał wykonawczy krajowych firm budowlano-montażowych - możliwości i zagrożenia". Budowlańcy mieli też okazję wysłuchać przedstawicieli kilku resortów, co mają do zaoferowania w tym temacie. Generalnie zderzyły się tu dwa światy.
Ten pierwszy, to realia działalności firm budowlanych. Jak twierdzi Józef Zubelewicz, wiceprezes PZPB i prezes spółki Erbud - polskie firmy przygotowywały się do tych zadań jako generalni wykonawcy przez ostatnie 4 lata (zwiększyły swój potencjał wykonawczy, rozszerzyły park maszynowy, zwiększyły zdolności kredytowe i wydolność finansową) a teraz mamy już 20% niewykorzystanych mocy a dobrze wykorzystanych 60%. Do tego przepisy nie sprzyjają, by przetargi wygrywały polskie firmy i w ramach konkurencyjności muszą zawiązywać "egzotyczne" konsorcja lub dać się pokonać konsorcjom lub firmom zagranicznym (w Hiszpanii np. w dużych przetargach nie miały szansy wygrać firmy obce i dzięki czemu hiszpańskie firmy są dzisiaj budowlaną potęgą Europy). Gdzie są te przetargi na konieczne inwestycje? - pytają budowlańcy, przecież powinny one być ogłaszane w sposób ciągły a nie za jakiś czas wszystkie naraz. Wtedy żadna firma nie udźwignie takich realizacji. Owszem, są problemy z zatrudnieniem w firmach budowlanych, ale systematycznie się ono zwiększa. Pierwszy kwartał 2008 wskazuje na 11,1% wzrost, co pozwala prognozować, że na koniec roku osiągnie poziom 398 tys. pracowników, a w 2009 roku - 438 tys. - referował prezes Zubelewicz. Jaka jest możliwość pozyskania tych 40 tys. pracowników? Kalkulacja jest taka: 10-15 tys. - absolwenci szkół wyższych, średnich i zawodowych, 5-10 tys. - powracający z emigracji zarobkowej, 5 tys. - pracownicy pozyskani z zasobów bezrobotnych oraz przekwalifikowania, 10-15 tys. - obcokrajowcy w ramach kontraktów o dzieło z krajów Europy Wschodniej oraz zatrudnieni bezpośrednio z krajów unijnych i poza unijnych (ok. 3 tys.).
W każdym bądź razie, inwestycje hasłowo nazywane - na EURO - liczone są na 200 mld euro. Jest więc o co walczyć, szczególnie na rodzimym rynku. Co prawda chodzą słuchy, że tych pieniędzy wcale tyle nie ma i dlatego nie są ogłaszane przetargi, ale tego nikt wprost przecież dzisiaj, w obliczu groźby odebrania nam tego piłkarskiego święta, nikt tego wprost nie potwierdzi.
Z kolei strona rządowa - którą m.in. reprezentowali na konferencji: Olgierd Dziekoński - podsekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury, odpowiedzialny w resorcie za budownictwo, Janusz Mikuła - wiceminister rozwoju regionalnego, Dariusz Buza - koordynator ds. EURO 2012 w Ministerstwie Sportu i Turystyki - uspokaja, że wszystko jest pod kontrolą i jest realizowane zgodnie z planem. Prace nad ustawami i rozporządzeniami zmierzającymi do usprawnienia procesów inwestycyjnych są ukończone lub na ukończeniu. Pieniądze są. Niektóre pretensje środowiska budowlanego są nieuzasadnione. Zatem tylko zakładać się - kto w tym względzie ma rację...
Stanowisko Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa Uczestnicy konferencji zorganizowanej przez Polski Związek Pracodawców Budownictwa "Inwestycje w Polsce w latach 2008-2012 a potencjał wykonawczy krajowych firm budowlano - montażowych - możliwości i zagrożenia", stwierdzają, że przed polskim budownictwem stoi ogromne zadanie polegające na zrealizowaniu szeregu dużych inwestycji budowlanych, których terminowe wykonanie, zwłaszcza obiektów związanych z EURO 2012, wymaga podjęcia natychmiast szeregu działań usprawniających proces inwestycyjny. Doceniając dotychczasowy wysiłek Rządu RP na odcinku prawno-organizacyjnego przygotowania struktur związanych z przeprowadzeniem Mistrzostw Europy w Piłce Nożnej z niepokojem obserwujemy zbyt wolno przebiegające prace związane z pozyskaniem niezbędnych terenów pod budowę obiektów sportowych, ustalaniem lokalizacji tras autostradowych i dróg ekspresowych, a także przebudową infrastruktury komunalnej przede wszystkim w miastach, gdzie planowane są rozgrywki piłkarskie. Uczestnicy obrad popierają tezy zawarte w wygłoszonych podczas konferencji referatach, a zwłaszcza stwierdzenie, że potencjał polskiego sektora budowlanego jest wystarczający, a firmy budowlane są w pełni przygotowane do realizacji w ramach generalnego wykonawstwa skomplikowanych zadań inwestycyjnych określonych w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko oraz obiektów związanych z EURO 2012. Jednak szczególne zaniepokojenie budzą aktualne procedury prawno-organizacyjne obowiązujące przy ogłaszaniu przetargów publicznych na wykonanie dużych obiektów inwestycyjnych. Realizacja wymienionych wniosków przez zainteresowane agendy rządowe pozwoli na usprawnienie procesu inwestycyjnego i będzie miała zasadniczy wpływ na terminową realizację inwestycji związanych z EURO 2012, a także inwestycji planowanych w Programie Operacyjnym Infrastruktura i Środowisko oraz pozwoli w pełni wykorzystać przeznaczone na ten cel środki unijne. 25 czerwca 2008 r. |
Foto: CzeM